środa, 27 czerwca 2012

BUŁECZKI????? Jakie bułeczki!!!!

Taaa... a miały być bułeczki!!! :(
 Poprosiłam małża rano by ustawił maszynę do chleba na SAMO wyrabianie. Po ok.10 min zaczęło pięknie pachnieć drożdżami . Po 20 min Pachniało ciastem. 
 I włączyła się moja czerwona lampka. BUŁECZKI SIĘ PIEKĄ!!! Jakie bułeczki!! Jakie pieczenie!!
 Buuu!!! I do tego chyba zakalec!!!  
 Nigdy nie wyszło mi drożdżowe ciasto, ale to miały być bułeczki z prostego przepisu, wyrobione w maszynie, pieczone w piekarniku!!!!
 Jestem wściekła!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz