piątek, 29 czerwca 2012

Koniec roku szkolnego.

Tradycyjnie przyjaciółki wpadły na kawę po zakończeniu roku szkolnego. Gadałyśmy o wszystkim, o podłych nauczycielach, dzieciach cieszących się z możliwości siedzenia przed komputerem bez zakazu , o wakacjach, urlopach itd. 
 I zauważyłam jedno- starzeję się !!! 
Kiedyś po takim spotkaniu cieszyłam się razem z dziećmi, że wolne, że luz. A teraz zastanawiam się co będziemy robić. Urlop nie zaplanowany, dzieci też bez planów. Kiedyś jak były mniejsze to jeździli do dziadków, znajomych na kilka dni i czas jakoś mijał. Teraz wysłać osiemnastolatkę i czternastolatka do dziadków- kara :( . No jeden dzień, może. A co z resztą czasu?    Może córa zorganizuje sobie wieczorne wypady ze znajomymi, ale syn?  Po ostatnich przejściach wolałabym mieć go przy sobie. Szkoda mi,że nie ma kolegów wartych zaufania. Pocieszam się tylko, że on jest dobrym facetem i lubi przebywać w domu. Trochę siebie za to winię, mogłam mu coś zorganizować!  
 Mam nadzieję, że jakoś się to ułoży. 
Szkoda,że małż pracuje w soboty,zawsze te weekendy  są dla mnie za krótkie. Może jakiegoś grilla wymyślę. A może nawet DZIŚ!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz