poniedziałek, 25 czerwca 2012

Lampiony :)




   No tak!  Zamiast dokończyć prasowanie zrobiłam lampiony i jeden wielki bałagan :(   Jak to ja!
   Szklanki po musztardzie w ubrankach z koronek :)  Nazbierałam ich tak wiele, że w końcu mam ciekawsze ich zastosowanie. Na razie po dwie sztuki, ale białe podobają mi się najbardziej  :)
  No tak a prasowanie, a sprzątanie, a OBIAD !!!  O kurcze Obiad idę wyczarować.  leeeeceeę!

4 komentarze:

  1. Co dobrego Kochana szykujesz na dzisiejszy obiad?mi ostatnio brakuje pomysłów

    lampiony wyszly Ci przepieknie. W życiu bym nie wpadła na to by wykorzystać musztardówki :)

    pozdrawiam serdecznie z Leszna i zapraszam na po południową kawusię ;) mail jest u mnie na stronie gdybyś chciała pogadać

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Sonju :)
    Mój obiad był dziś mało wyszukany z braku czasu. Dobrze, że wymyślono szybkowar! Kalafiorowa w 10 min. :) Reszty nie będzie, no może jakieś tosty na kolację. A niech się oszczędza rodzinka, bo żadnemu z nas nic nie brakuje :) .
    A tak poważnie to naprawdę od jakiegoś czasu jemy lekko i dobrze nam to robi. Małż narzeka na jakieś niestrawności, ja i córka na wiecznej diecie, tylko syn niepokorny!!! Pochłania w tajemnicy co się da. No ale... jeszcze rośnie wiec ...
    Kawa... mmm, już była, ale przy następnej pomyślę o Tobie :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj zupa. To ja musiałabym choć naleśniki dosmazyc bo mój glodomor samą by się nie najadł
    Dieta,kochana, co to za przyjemnosc by byla z dietą ;-)
    Chociaż ja marze o tym żeby przerzucić się na zdrowe jedzenie,dla samej dzikiej satysfakcji
    zeby się lepiej czuć. Dla samej satysfakcji.

    To kawke jutro na pewno wypijemy. Od 9 jestem w firmie to o tej porze najlepsza okazja ;-)
    Kochana jakie plany na wieczór? Ja do 20 w firmie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) plany na wieczór??? Odkurzając przed chwilką ostatnie zakamarki mojego domu pomyślałam sobie, że jestem dziś z siebie dumna! Bo ja jestem kura domowa ( chociaż nie! jestem menadżerką ogniska domowego hihihi - lepiej brzmi). Przez prawie cały dzień Prasowałam, sprzątałam, zrobiłam 8 lampionów (w tym 6 białych, będzie komplet na wielki stół), ogarnęłam ogródek, a i jeszcze zmieniłam pościel i uprałam ją. Jeszcze tylko małża nakarmię i idę na relaks do pralni!!! (pralnia miejsce-"pracownia" gdzie oddaję się relaksującej pasji tworzenia biżuterii). Niby praca, ale dla dla siebie, tylko dla siebie! No może czasem dla przyjaciółek coś w prezencie. Dziś ciężko coś sprzedać, rynek zalany chińszczyzną :(.
      Napisałaś DO 20 W FIRMIE!!! o kurcze. To co Ty tam tak długo robisz i kiedy odpoczywasz??

      Usuń