czwartek, 19 lipca 2012

i po mokłam sobie :(

Dom przywitał mnie groźnym , pięknym niebem.






 Wypoczynek niestety nie udał się z powodu zimna i deszczu :(. Mało tego, nawet o jakimś zwiedzaniu bardzo nie było mowy, gdyż zostaliśmy odcięci od świata na działce z powodu budowanej kanalizacji. Cała droga zrujnowana, dobrze że wzięłam kalosze to mogłam się wyrwać raz po pieczywo.
  Wilgoć i zimne noce dały nam kopa do powrotu do domu. 
Nieliczne chwile słońca pozwoliły na  czytanie książki w śpiworze na tarasie.
 Książka piękna. Po obejrzanym filmie "RÓŻA" myślałam, że nic mnie tak nie poruszy. Myliłam się!                  "Żniwo gniewu"   Lucie Di Angeli-Ilovan.
Przeczytałam ją z zapartym tchem.
 Jest o kobietach z Kresów.O ich strasznym losie i woli przetrwania, miłości i poświęceniu innym, niezwykłej sile i nadziei. Polecam tę powieść!!!!
 Przeczytałam jeszcze jedną książkę o podobnej tematyce. 
                            
'Madonny Leningradu"   Debry Dean.
Opowieść o losach rosyjskiej emigrantki i jej wspomnieniach z czasów oblężenia Leningradu w 1941r. O czasach terroru i głodu. W tę historię wplecione są niesamowite opisy Ermitażu i losów skarbów jakie krył.
 Polecam i tę powieść. :)  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz