wtorek, 21 sierpnia 2012

Codzienność :)

                           Wieeeeelkie prasowanie zakończone!!!

   Po każdym wyjeździe jest pełno prania, ale pranie to pikuś! Prasowanie to dla mnie męka!
No ale sam się  nie zrobi, więc z rana wzięłam się za nie. Jest południe, trzeba zabrać się za obiad. Ufff!

Dziś będą żeberka z ziemniaczkami!

   Od rana nosi mnie żeby coś uszyć. Znalazłam płótno lniane jeszcze z czasów kiedy wyszywałam krzyżykami i mam pomysł na uszycie woreczków na cebulę czy ziemniaki.
                                    Tylko czy czasu mi starczy :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz