wtorek, 7 sierpnia 2012

Podręczniki .

Mając syna w gimnazjum zakupiłam używane książki po dziecku z tej samej szkoły . Rano zaplanowałam dokupienie reszty przed wyjazdem na urlop, by mieć to z głowy. Zajrzałam do wykazu i co widzę???  50% podręczników jest zmieniona! Nie ukrywam,  że się wściekłam!
 Ruszyłam na poszukiwania po księgarniach pozostałych książek. Na szczęście po ponad dwóch godzinach kupiłam je i jeszcze kilka zeszytów. Kwota mnie lekko zaskoczyła, no ale nie mam wyjścia.
  Mam dwoje dzieci, więc jeszcze we wrześniu moja maturzystka szarpnie za ojcowski portfel. Damy radę, ale co mają powiedzieć rodziny wielodzietne ?
 Chory system!  Mimo, że ostatnio słyszałam o ustawie o korzystaniu z tych samych podręczników przez trzy lata to nie bardzo w to wierzę, że nauczyciele wezmą to pod uwagę. 
 Robiąc porządki w szkolnych książkach z dziećmi, uzbieraliśmy dwie wielkie torby niepotrzebnych podręczników. Żal, ale poszły na makulaturę.  


                                                                               *

By uspokoić się po zakupach, kawa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz