czwartek, 4 października 2012

Marusia :)

                                    O to nasz nowy domownik, a raczej domowniczka.

Maleńka kotka Marusia, którą dostał nasz syn na urodziny od swojej siostry. Kociątko chyba nie miało ciekawego startu w życie bo po wizycie u weterynarza okazało się, że ma koci katar ( widać to na pyszczku)  
i że chyba słabo się nią opiekowano.   No, ale trafiła do nas i na pewno będzie miała słodkie życie :)



  Tylko jej nowa ciocia, nasza starsza kotka Lola nie jest tą nową lokatorką zachwycona. Prycha, burczy i się jeży jak tylko spotka małą na drodze. Mało tego, obraziła się na nas i jak nie była to nigdy przytulaśna kotka to teraz ignoruje nasze wołania z premedytacją :). Mam nadzieję, że się do siebie przyzwyczają i polubią.:) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz