środa, 23 stycznia 2013

przywieszki- pomysł Kasi


Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :)


Kilka dni temu na blogu u Kasi podejrzałam piękne przywieszki. Bardzo mi się spodobały, więc biorę udział w jej zabawie, gdzie są do wygrania.
Podsunęło mi to pomysł na rozwiązanie pewnego rodzinnego problemu ;)

mąż - jaką chcesz herbatę?
ja -... zieloną!
mąż- a która to jest?
ja - w szklanym, przezroczystym słoiku! 
maż - ale który to!
tak co wieczór hihihi.
Faceci nie odróżniają kolorów... zapachu... powiedzmy, że im to źle pachnie, więc trzeba napisać!!!

Jak pomyślałam tak zrobiłam! 
Czyli!
Kiedyś kupiłam dzieciom jakąś masę do modelowania, chyba z gliną. Swoje odleżała i właściwie miałam ją wyrzucić, ale stwierdziłam, że może coś z tego zrobię :)
Foremki i wałek poszedł w ruch. Zabawa jak z ciastkami :) tylko suszenie było okropne  Instrukcji w j. polskim nie było to myślałam, że można wysuszyć to w piekarniku. 
Nie można!!! 
Dymu i smrodu narobiłam w domu tyle... dobrze, że byłam sama to zdążyłam wywietrzyć do powrotu rodziny. Potem córka wyczytała w ichnim języku, że tylko suszyć na wolnym powietrzu. No i schło kilka dni, aż wyschło i pomalowałam je farbą akrylową. z tym również zabawa przez kilka dni, ale wyszły i bardzo się z nich cieszę.
Markerem zrobiłam napisy i mąż nie musi poszukiwać herbaty :)

*

                                                                           *


3 komentarze:

  1. myslałam ,ze to masa solna:)) fajny pomysł:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł był tak udany, że wszystkie zawieszki rozeszły się di znajomych i zostały tylko te na słoiczkach hihihi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładnie, ja tak własnie lubię :)

    OdpowiedzUsuń