wtorek, 30 lipca 2013

Chwila przyjemności :)


Witam serdecznie :)

Kolejny, choć dziś bardziej wietrzny dzień lata
postanowiłam umilić sobie kawą.
Oczywiście inną jak co dzień .
*

Oto kawa parzona z miętą suszoną na zimno (z lodem).
  
Kawę zaparzyłam rano w zaparzaczu 
by ostygła,
dodałam spienione mleko 
rozkoszuję się 
chłodnym naparem.



Musicie spróbować :)
Pozdrawiam wszystkich  


6 komentarzy:

  1. ciekawe połączenie. Może spróbuję, z czystej ciekawości - bo za kawą nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Elu, z pewnością spotkałaś się z kawą z dodatkiem likieru miętowego.
      Moja kawa była z prawdziwa miętą, naturalna :)

      Usuń
  3. Kawę uwielbiam i bez niej żyć nie mogę, ale ta mięta, to mi trochę nie pasuje. Muszę spróbować.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, spróbuj koniecznie i to na zimno, fajny, orzeźwiający smak :)

      Usuń
  4. śliczna kawusia,,oj,smaka mi zrobiłaś!

    OdpowiedzUsuń