środa, 14 sierpnia 2013

przetwórstwo, cd.

Jak mija dzień kochani???

U mnie  praca wre!
Zioła do mięs ususzyły się znakomicie :)




Wczorajszy dzień poza suszeniem ziół, obfitował w słoiki.
A dokładnie to kolejne dżemy (poprzednimi obdarowałam milusińskich)
Praca mozolna, ale satysfakcjonująca :)))


Potem były gruszki.
A gruszki uwielbiam!
Tylko po przemyśleniach, razem z mama nad naszym  zdrowiem
doszłyśmy do wniosku, że tym razem robimy bez octu.

Przepis w necie szybko się znalazł
i po zmodyfikowaniu go na własne upodobania, wyszły wspaniałe gruszki 
w lekko słodko kwaśnej zalewie.
Nie wiem czy ta metoda , z cytryną się  sprawdzi i czy nie okaże się za miesiąc,
że mam fajerwerki w przetworach. Zobaczymy :))





A na koniec ciasto marchewkowe
( miało być na jutro, ale chyba nie dotrwa ) 



Miłego odpoczynku :)))

6 komentarzy:

  1. ojejej:)))))ale smakowicie i pracowicie:)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto marchewkowe uwielbiam!Gruszki również,ale bardzo rzadko je jadam,,,a już o przetworach to nawet nie myślę,,widzę że słoiczek znalazł już zastosowanie,,:)))
    Ach,,i jeszcze te jeżyny!!!cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, gruszki w tym wykonaniu są wspaniałym dodatkiem do serów pleśniowych. Polecam :)

      Usuń
  3. mniam, mniam. Pozazdrościć możliwości robienia przetworów ze swoich owoców

    OdpowiedzUsuń