wtorek, 13 sierpnia 2013

Zbiory ziół.



Była lawenda, mięta a dziś przyszedł czas na zioła.

W ubiegłym roku przegapiłam takie zbiory, słonko wypaliło listki roślin, 
niektóre poprzerastały lub uschły.
Rozmaryn, tymianek, lubczyk, majeranek, bazylia
poszły do jednej miski i właśnie się suszą.
Nigdy sama nie suszyłam takiej mieszanki, ale myślę, że będzie z nich
aromatyczna i naturalna przyprawa do mies.
( na razie pachnie w całym domu pięknie... )



Z kwiatów majeranku uplotłam pięknie pachnący wianek :)))



*

 

I to wcale nie był koniec przetwórstwa domowego, ale o tym jutro bo padam ze zmęczenia.


Dobrej nocy kochani :)))



5 komentarzy:

  1. Ziółka świeże i suszone w każdej porządnej kuchni powinny być pod ręką , nie wyobrażam sobie bez nich potraw . Kocurek też wie co dobre , jak widać zwabiły go te aromaty .
    Dobrej nocki i miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
  2. super mieć w ogrodzie tyle ziół :) ja mam miętę, lawendę i jeszcze jakieś jedno zioło, ale nie jestem w stanie powiedzieć jakie - mam je od sąsiadki i wiecznie zapominam zapytać,jak się nazywa. Kwiatki ma podobne do majeranku tylko ciut bardziej fioletowe... a może to jednak majeranek... nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu Cię zaskoczę! Wszystkie zioła pochodzą ze sklepów spożywczych, tyle że kupuję je na wiosnę i prawie od razu wysadzam do doniczek w ogródku lub w ziemi. Potem całe lato się nimi cieszę. :)_
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. fajne ziółka bedziesz miala :)

    OdpowiedzUsuń