środa, 6 listopada 2013

Dyyyynia jeszcze raz :)

W ostatnim wpisie wspomniałam o musie z dyni.
Jestem nim tak zachwycona, że jeszcze raz dziś muszę wspomnieć o tym  
dodatku do bardzo wielu dań.
O wartościach odżywczych dyni i pestek można wiele znaleźć w internecie, 
ale ja doceniłam ją za kolejny, złocisty składnik do wielu potraw i słodkości.
Mnogość przepisów jaką odkryłam zachęciła mnie do kupienia większej ilości tego warzywa 
 (14 kilogramowa) i przerobienia jej własnie na mus.
Wykorzystałam go do zrobienia świetnego ciasta drożdżowego (zdjęć brak , za szybko zjedzone), były też ślimaczki drożdżowe z cynamonem.
A dziś rano znalazłam przepis na kopytka. 
Pracy troszkę jest, ale menu domowe nabrało słonecznych barw :)))
Polecam.



*


Pozdrawiam słonecznie :)



1 komentarz: