poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Kulinarna pamiątka rodzinna.

Wpis dzisiejszy muszę rozpocząć serdecznym powitaniem nowych odwiedzających. 
Kilka osób dopisało się do mojej zabawy co bardo mnie cieszy. Mam nadzieję, że znajdziecie na tych stronach troszkę przyjemności :)))

Oglądając kilka dni temu poranną telewizję wpadło mi w ucho hasło " stylizacja i fotografia żywności".
Po kilku minutach oglądania zaczęłam uśmiechać się  sama do siebie.  Sposoby i triki jakie fotografowie wykonują by zrobić piękne kulinarne zdjęcie były niesamowite.
No cóż, tego wymagają reklamy, czasopisma, producenci, oczekują pięknych efektów.
Wszystkie te starania powodują, że mamy ochotę to kupić i czy ugotować.
Ale....
Tu własnie chcę wam pokazać serię kulinarnych widokówek z przed 33 lat jakie dostałam 
od mojej mamy jakiś czas temu. 
Jako dziecko uwielbiałam oglądać i segregować je.
Zdjęcia jakie wtedy robiono z pewnością wymagały od fotografa innych umiejętności .
Myślę, że nawet potrzebny był kucharz by pokazać takie
" Kotleciki z kury a la BAZYLISZEK"

Stare przepisy, może warto do nich wrócić :)))

*


*


*



Serdecznie pozdrawiam - H

4 komentarze:

  1. u moich rodziców w szufladzie w kuchni też są te karty co pokazałaś:) pamiętam, że na jednej jest zupa z dynii a na innej sok aroniowy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne te karty poszukam u siebie gdzieś jakieś powinny jeszcze być :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę! Czyli były one kiedyś popularne! :))))
    Ja niestety nie mam już kompletu, ale jest ich na tyle dużo, że z pewnością jakiś przepis wybiorę na święta :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja babcia uwielbiała gotować. Miała strasznie dużo przepisów, ale pamiętam, że głównie to były książki kucharskie i wpinane do segregatorów, czasopisma. Fajne te Twoje widokówki. Klimatyczne:)

    Pozdrowienia!:)

    OdpowiedzUsuń