piątek, 27 lutego 2015

Kula.

Dzień dobry :)
Trochę sznurka, piłka, klej i powstaje fajna ozdoba.
No może nie aż tak łatwo to idzie, bo cała kuchnia i ja byłam w kleju, ale efekt mojej pracy mnie ucieszył!
Mam w planach zrobić kolejne kule, jeśli znajdę czas.  :)



Zastanawiam się czy jej nie pomalować na złoto lub srebrno????

     Miłego weekendu. Lecę robić sajgonki :)))))

6 komentarzy:

  1. Oj takie kule chodzą za mną od dawna, ale jakoś niewiele z tego wychodzi. Bardzo prosta, ale niezwykle efektowna ozdoba wnętrza.

    U mnie ostatni dzień Candy. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  2. witaj Haniu :)
    dziękuję za odwiedziny :))
    a wiesz, że ja z takiego sznurka robiłam kiedyś pisanki ;)) tzn wielkanocne dekoracje :)) a moja Bratowa zrobiła tak abażur do kuchni ;))
    pozdrawiam serdecznie
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pierwszym moim zamiarze również miał to być abażur do lampki, ale nie udało mi się go efektownie zamontować więc będzie stała w sypialni :)

      Usuń
  3. Bardzo starannie wykonana, muszę i ja się kiedyś zmobilizować :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń