sobota, 2 maja 2015

Nie tylko murami Rzym stoi!

Roślinność.
Nasz wyjazd do Rzymu przypadł na okres wiosenny co mnie bardzo ucieszyło bo nie znoszę upałów i zaskoczyło bo zobaczyłam rzymską florę w prawie pełnym rozkwicie. Prawie bo zabrakło tygodnia do zakwitnięcia oleandrów i różaneczników, których jest tam pełno.  Jednak soczysta zieleń kaktusów, Drzew oliwnych czy pomarańczowych i palm też robiła wrażenie :)






Judaszowiec wschodni- drzewo od którego nie mogłam odejść :)

*



Sklepy dla turystów.

*


Bardzo wzruszające chwile na Placu św. Piotra.

*
No i to bez czego nie da się żyć! Włoskie jedzenie :)


Mam nadzieję , że zachęciłam was na taką podróż :)Serdecznie pozdrawiam-H

2 komentarze:

  1. Oj tak, judaszowiec jest cudowny!!! Przyznaję ciężko oderwać od niego wzrok ;)

    Watykan...

    a makarony pod każdą postacią są dobre, a o pizzy nie wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny wyjazd,,,,nie byłam jeszcze więc może kiedyś! Drzewa imponujące! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń