czwartek, 4 lutego 2016

Grzeszymy?




Witam serdecznie.
Pewnie nikt już tu nie zagląda, ale robię ten wpis z sentymentu do bardzo miłych spotkań na moim blogu z ciekawymi i wartościowymi osobami. Mimo, że sama ostatnio  nie bloguję to systematycznie odwiedzam inspirujące, Wasze strony. Daje mi to wiele motywacji do pracy w domu i nad sobą. Fajnie, że jesteście :)))
Wiele razy miałam ochotę na zrobienie wpisu, ale moje poczynania w kuchni w porównaniu z waszymi to nic ciekawego. Więc piszcie, piszcie więcej.

No dobra! Dałam upust frustracji, a teraz troszkę przyjemności! 
Ha ha ha ten ciężko zdobyty pączek smakuje dziś wyśmienicie :) . Całe osiedle zbiegałam za nimi, by tradycji stało się zadość. No i kawa , kawusia, kawunia.... z własnoręcznie zrobioną łyżeczką karmelową! No tylko grzeszyć!!!

Dobrego dnia kochani :*




Pozdrawiam -H

3 komentarze:

  1. ... bo dzisiaj pączki smakują jakoś inaczej... lepiej... prawda...? :-)
    Ja zjadłam "tylko" 3 :-) Tylko takiej pysznej kawusi nie miałam :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale odlot z tą łyżeczką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwycam nimi swoich znajomych od jakiegoś czasu :)))

      Usuń