środa, 28 września 2016

KrZeSłO

Pierwsze, własnoręcznie odnowione krzesło!
No może z małymi błędami, ale za to następny mebel z większym doświadczeniem wykonam :)
Wyrwałam je z pod ... no wiecie, mechanikowi z garażu w którym je trzymał hihihi. Było takie usmarowane, że wiele wody i płynu, oraz siły poszło. Potem malowanie, woskowanie, przecieranie i tapicerka! Uf! udało się :)))



Jestem z siebie dumna :)

Pozdrawiam-H

2 komentarze:

  1. no no, wygląda super!!!
    podziwiam Cię!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie i dziękuję za miłe słowa. Nowa pasja wkradła się do mojego wolnego czasu i tak sobie maluję :)

      Usuń